
The Art of Simple life - kilka słów o prostym życiu
Share
The Art of Simple life - kilka słów o prostym życiu
Czasem mam wrażenie, że rzeczy żyją za nas.
Dbamy o nie. Nosimy je. Przewozimy. Chowamy.
A potem nie starcza miejsca na oddech.
Zabieramy ich za dużo – na wakacje, do domu, do głowy.
Szczególnie wtedy, kiedy chcemy „odpocząć”.
Torba pełna „na wszelki wypadek”.
Kosmetyczka pełna obietnic.
Plan dnia pełen „może jeszcze to”.
A co, jeśli mniej naprawdę znaczy lepiej?
Lżej. Czyściej. Prawdziwiej.
Ja też to ćwiczę.
Zdejmuję z siebie nadmiar – rzeczy, gestów, rytuałów.
Żeby zostało to, co mnie wspiera. Nie to, co wygląda dobrze.
Proste życie zaczyna się wtedy, kiedy robimy miejsce na siebie.
O ludziach
Można się uczyć ludzi.
Słuchać, patrzeć, być.
Ale nie trzeba się od nich zależeć.
Proste życie to też umiejętność wyboru.
Nie zawsze głośnych. Nie zawsze popularnych.
Tylko tych, przy których czujesz się… zwyczajnie dobrze.
O rytmie dnia
Nie każdy dzień musi mieć wynik.
Nie każda godzina musi być zaplanowana.
Nie każda czynność musi mieć uzasadnienie.
Proste życie to też dzień bez planu.
I wieczór bez podsumowania.
O ciele
Ciało nie musi być wytrenowane.
Nie musi być w formie. Nie musi się zmieniać.
Wystarczy, że będzie w kontakcie.
Z Tobą. Z oddechem. Z tym, co teraz.
Nie z projektem na później.
O odpoczynku
Nie musisz nigdzie wyjeżdżać, żeby odpocząć.
Nie musisz rezerwować spa, weekendu, lotu.
Możesz usiąść.
Zamknąć oczy.
I nie szukać w tym sensu.
To wystarczy.
O decyzjach
Nie wszystko trzeba rozważać.
Nie każda decyzja potrzebuje pięciu argumentów.
Nie wszystko musi mieć strategię.
Czasem wystarczy:
„Tak czuję.”
I już